Stał tam on. Niesamowicie ubrany, wysoki brunet z kręconymi włosami. Jego zielone oczy wprawiły mnie w pewnego rodzaju hipnozę. Wpadłam na niego. Pomógł mi wstać.
-Nic Ci nie jest?- Jezu, czy ja umarłam?
-N-n-nie- Nie mogę wydusić z siebie słowa.
-Na pewno? Blado wyglądasz.
-N-na pewno. Jesteś Harry'm Styles'em, czy mam omamy?
-Heh, tak to ja.
Nie pamiętam co dalej się stało. Obudziłam się na kanapie w korytarzu. Siedział koło mnie i czekał aż się obudzę. Nie wierzę. On, mój idol siedział i czekał NA MNIE.
-Nic Ci nie jest? - Zapytał wtórnie.
-Mogę zrobić sobie z tobą zdjęcie?- odparłam jak skończona idiotka.
-Nie będzie Ci to potrzebne, gramy w jednej reklamie!- Jego nieziemski uśmiech poszerzył swoje granice.
-Nie wierzę, serio?
-Serio.- Przytulił mnie i odprowadził na plan, na którym ludzie już się zebrali. Miała się tam odbyć "impreza" na której mam pocałować... pocałować HARR'EGO? Kolejne z marzeń się spełnia. Jestem szczęściarą. Jestem taką cholerną szczęściarą.
Na planie pojawiły się balony... Włączyli muzykę... Moja kolej... Wzięłam te perfumy, spryskałam się nimi... Zjawił się on... Nasze usta złączyły się ze sobą w ciepłym pocałunku.
Co jak co, ale całuje świetnie.
-Świetnie całujesz- usłyszałam głos za moimi plecami. On.
-Dzięki, ty też- Banan na twarzy, burak na twarzy :))))
-Dasz mi swój numer telefonu?- Jezu to uczucie jest takie akfgjgkegrle *O* <3
-Jasne, 697 *** ***.
-Zadzwonię wieczorem- Zakończył uśmiechem.
To był najlepszy dzień w moim życiu.
Tyle szczęścia, jednego dnia. ♥
_______________________________________________________________
Tak na szybko :)
Dziękusy za miłe komentarze ♥ // Kivi

Swietny^^
OdpowiedzUsuńBoskie.
OdpowiedzUsuńPoczątek numeru Harry'ego- 69 :P
Czekam na kolejną część.
Numeru Olivii :D
Usuń♥
Super *-* Czekamm na kolejną część <3
OdpowiedzUsuń