...Mój dzwonek. Odebrałam, nie wiedząc że po tej rozmowie moje życie całkowicie się zmieni.
-Halo?- Odezwałam się.
-Czy mam przyjemność mówić z panią Brose?- Tajemniczy głos w słuchawce coś jednak mi przypominał.
- Tak, a kto mówi?
-John Harper z agencji reklamowej, była pani u nas na Castingu.-Zagadka rozwiązana. Zapomniałam że tydzień temu ubiegałam się o rolę w reklamie znanej marki perfum.-A więc, postanowiliśmy panią przyjąć, jutro o 12:00 przyjedź do naszego biura, wszystko uzgodnimy.
-Oczywiście, będę na sto procent.-Odpowiedziałam z zachwytem. Facet podziękował i kulturalnie się rozłączył.
Zagram w reklamie! To pierwszy stopień do aktorstwa. Tak się cieszę! Jezu, muszę o tym powiedzieć Vic!
Wyjęłam telefon po raz kolejny i wystukałam numer do Vic.
-Jezu, nie uwierzysz!-Nie miałam zwyczaju się z nią witać- Pamiętasz ten Casting?
-Tak, pamiętam. ZARAZ CO?! Dostałaś się? Naprawdę?! Jezu!- Słyszałam w jej głosie wyraźne szczęście- Gratulacje!
-Dzięki, przyjedź jutro przed 12:00 i pomóż mi się ubrać!-Nie czekałam na zgodę bo wiedziałam że przyjedzie.
-Jasne że będę, do roboty mała! Świat show biznesu stoi otworem!
-Musisz mi wypominać że jestem niska? Nienawidzę tego, drabino!
-Hahaha kocham jak się denerwujesz, trzymaj się,do jutra!- Rozłączyła się.
Nie wierzę. Po prostu nie wierzę. Jedno z moich marzeń właśnie się spełnia. Moje życie nabiera sensu. NARESZCIE!
***
Rano obudziło mnie pukanie do drzwi. No oczywiście że to była Drabina Vic! Zerkając na zegarek ujrzałam godzinę 6:00. COOOOOO? W WEEKEND? JA JĄ ZABIJE! Miała przyjść PRZED 12:00 ale nie O 6:00 RANO! Nie ważne xD
-Hej złotko, wstałaś już? Pamiętasz, że masz dziś spotkanie? W co się ubierasz?- Skąd ona bierze tyle energii o SZÓSTEJ RANO?
-Nie wiem- Odpowiedziałam ziewając- Miałaś mi w tym pomóc, co nie?
Nie zorientowałam się kiedy ona weszła do kuchni, i zrobiła mi kanapkę.
-Zjedz śniadanie, i pójdziemy Cię ubrać, to wyjątkowy dzień!
-Ty mi tu nie matkuj!-Odpowiedziałam żartem- Okej, chcesz coś do picia?
-Herbatę, jeśli można.
...
Po śniadaniu poszłyśmy na górę. Ile ja mam ubrań! Żadnego idealnego na tą okazję. Po godzinie wybrałyśmy zestaw idealny. Wyglądał tak:
***
W samochodzie cały czas ćwiczyłyśmy rozmowę moją i John'ego. Wychodziło nam to... Krótko mówiąc dziwnie xD
"-A więc jeśli zaatakuje panią żelkowy słoń, ucieknie pani?
-Ależ oczywiście! Ucieknę i schowam się w piankowym wozie strażackim!
-A jak zaatakuje panią guma do żucia?
-Zażelkuję ją."
Jak tak miałaby wyglądać moja rozmowa z John'ym chyba nie dostałabym tej roli xD
***
Parking. Drzwi. Jezu jak ja się boję. Wchodzę.
-Dzień dobry, byłam umówiona z panem John'ym Harper'em.-Poważnie oznajmiłam.
-Pani Brose? A tak, proszę wejść do Gabinetu pana John'a to pierwsze drzwi po prawej.
-Dziękuję.
Poprawiłam ostatni raz włosy i weszłam...
_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Nareszcie jest! Pierwsza część! WOOOHOOO!
I jak? Pisać dwójkę? :D

Pisz ! Boskie :)
OdpowiedzUsuńDzięki :*
UsuńJutro będzie nowy rozdział, jeśli zdołam to nawet przed 17:00 :D
no no Fajny ten Rozdzial :) Czekam na rozdzial 2 :)
OdpowiedzUsuńŚwietne.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział <33
Pisz.....<3
OdpowiedzUsuń