poniedziałek, 3 marca 2014

Imagin z Niallem - ,,I always love you" PROLOG

To będzie mój pierwszy post-rozdział na tym blogu, więc trochę się boję, że mi nie wyjdzie :/ No, ale jakoś dam radę. Najpierw ostrzegam, że bohaterzy mają aski, abyście ich mogli lepiej poznać, tak jak osoby z Darka mają Twittera, a że te imaginy będą tylko kilkunastu-częściowe, lepiej założyć na szybko aska, niż się dziobać ( CO XD ) z Twitterem. Także, zapraszam do miłej lektury.
Występują:
Alice Taylor
Niall Horan
Harry Styles
Liam Payne
Louis Tomlinson
Zayn Malik
                       _____________________________________________________________
                                                                      PROLOG

"I przeraża mnie to wszystko, każdy krok budzi chandrę, a najcięższe co noszę, to ten wzrok innych ludzi."
Patrzę w jego chłodną twarz, przełykając łzy. Nie widzę u niego żadnych uczuć. Pustkę. Jakby był... Martwy. Serce kuje mnie boleśnie. Nawet nie staram się opanować emocji, po prostu... Rozdziera mnie na kawałki. Na milion drobniutkich kawałeczków.
- C-cc-o? - bełkoczę.
Nie odpowiada. Nie reaguje nawet na moje cierpienie. Tęczówka nabiera mu ciemnego koloru. Usta mi drżą. Czuję się jakby ktoś wrzucił mnie do studni, która na dnie miała tysiące igiełek, wbijających się pod skórę.
- Słyszałaś. - odpowiada szorstko. - Nie mam siły dłużej ciągnąć tego związku. Jest męczący. Dusi mnie.
Mrugam energicznie. Czy on sobie żartuje? Przecież... Mówił, że to najlepsze co się mu w życiu przytrafiło... Nie mam ochoty dłużej tego słuchać. Posyłam mu ostatnie, pełne cierpienia i nienawiści spojrzenie i odchodzę. Połykam gorzkie łzy, nie zwracając uwagi na jego krzyki, proszące o rozmowę. Był dupkiem. Jest nim. Dlaczego dałam nabrać się na jego słodkie słówka? Dlaczego go pokochałam? Wycieram rękawem oczy. Wyobrażam sobie swój wygląd. Rozczochrane włosy, rozmazany makijaż i łzy... Przyśpieszam kroku, gdy orientuję się, jak ludzie na mnie patrzą. W kieszeni czuję wibracje telefonu. Ignoruję go. Idę przed siebie, bez jakiegokolwiek wyrazu zainteresowania światem. Wieję obojętnością. Wieję depresją...
                  _______________________________________________________________
Cóż, moje opowiadanie będzie bardzo smutne. Chciałabym, żeby odróżniało się od opowiadania Kivi, tym że moje będzie, hm, takie jakie przeczytaliście. Mokre od łez. No i ważne, że chcę przedstawić silne uczucie. Co tu jeszcze dodać? Mam nadzieję, że nie znienawidzicie mnie przez opowiadanie bez happy endu, i nie dorobicie mi przydomku "ponuraczki", bo w rzeczywistości... Jestem, delikatnie mówiąc, mniej ogarnięta niż normalny człowiek. Dość gadania o mnie. Następne opowiadanie będzie bardziej szczęśliwe. Hm... Jeśli będę miała czas, to może zrobię trailer do tego opowiadania. To chyba wszystko. Teraz czas na wasze opinie. :) Mam nadzieję, że będą pozytywne.
PS: Opowiadanie (wyjątkowo) będzie w czasie teraźniejszym. Naszło mnie na inną powieść, niż zwykle sobie piszę.
//Marseleg







4 komentarze: